poniedziałek, 15 lipca 2013

Obóz Jaszkowo 2013


Jak już napisałam w poprzedniej notce,- do której na wstępie odsyłam, warto od niej zacząć czytanie ;) – głównym powodem mojej nieobecności był obóz konny w Jaszkowie.  
Fot. z dekoracji po przejechaniu parkuru.

piątek, 12 lipca 2013

Popręg, kantar Luna i Harnaś.


Powód nieobecności – angina (co mnie niby nie usprawiedliwia, ale nie mogłam zrobić zdjęć, ani na nic nie miałam siły), obóz jeździecki (w następnej notce opis, a było po prostu świetnie), a teraz jestem z rodzicami w górach (Kraków, Zakopane i Bieszczady)

Dziękuję za wszystkie komentarze, nawet za te przy poprzedniej notce, gdzie w sumie nie było nic ważnego, ale dziękuję, że informujecie mnie o nn na Waszych blogach ;)

Anonimie: Breyery kupuję w Internecie, na kramsklep.net.

Zacznę od rzeczy istotniejszych, może najpierw popręg.

Opisywałam już siodło? Nie jest może jeszcze skończone, strzemiona robiłam, ale mi się zgubiły, więc zrobię je, jak wrócę. Natomiast cała reszta już jest, więc spróbuję je trochę opisać.

Jest to siodło ujeżdżeniowe, posiada terlicę z masy modelarskiej, poduszki kolanowe i wszystkie niezbędne elementy siodła. Wykonane z bardzo miękkiej skóry, co ułatwiło (mimo to bardzo męczące i trudne) naciąganie skóry na siedzisko i podklejanie wszystkich poduszek tak, żeby wszystko było gładkie i niepozaginane.

Nie ciężko zgadnąć, że nie było łatwo je wykonać. Spędziłam nad nim kilka dni. A popręg robiłam którejś nocy, przez jakieś 3-4 godziny. Zadziwiające jak oglądanie „My Little pony” pracując dodaje weny i motywuje.


Na zdjęciu widzimy niezwykle obdrapanego Choco. Stało się tak niestety przez liczne przewożenie konika, wkładanie go przez mamę do miski, kiedy trzeba było umyć okno... itd.

czwartek, 6 czerwca 2013

Harnaś, Marlenka, Biśka i Luna.

Jestem zmuszona przeprosić. Kiedy zakładałam tego bloga nie myślałam, że będzie tak ciężko do niego wrócić po przerwie. Postaram się więcej tak nie robić.
Powód? Luna, szkoła, brak siły i chęci, a także rzeczy, o których można by napisać. Ale jest również dodatkowy powód, mianowicie Harnaś. Stacjonujący u nas przez 2 tygodnie ok. 7 letni hucułek <3

Komentarze... jak mam się Wam za nie odwdzięczyć? Jest ich tak dużo... że czuję się zobowiązana coś zrobić, ale nie wiem co... może po prostu będę częściej pisać.

Biorę udział w "Candy" na capricornmeadow.blogspot.com

Klacz shire niestety nie skończona. Ma co prawda grzywę, ale nie miałam czasu się nią poważniej zająć.
Za to zrobiłam pewną inną, mniej poważną przeróbkę, tym razem do sprzedania, jednak kupiec z niej zrezygnował (gdyż nadarzyła się korzystniejsza dla niego okazja).
W każdym razie oto jest klacz (tak, klacz) wyścigowa Marlene, przerobiona z ogiera achała schleich.

piątek, 17 maja 2013

Trochę shire, siodło wyścigowe.

Notka będzie dla odmiany krótka i mało treściwa, jedynie ze względu na to, że mam teraz mało czasu. Koniec roku, oceny trzeba ratować, Luna zajmuje mi większość wolnego czasu, więc w sumie trochę czasu mam jedynie w weekendy. Tym razem jadę jutro do kina, na jazdę, w niedzielę do Episa (na jazdę próbną), a dzisiaj sprzątałam i kąpałam Lunę po raz pierwszy. Także... postaram się co jakiś czas tu zaglądać, ale nie obiecuję.

Wasze blogi również postaram się "obczaić", ale to najprawdopodobniej jutro.
Dziękuję za wszystkie komentarze!

Wszystkie osoby (anonimy i nie tylko) które chciałyby, żebym wykonała dla nich jakieś akcesoria - proszę w komentarzu wpisać adres meilowy. W ostateczności ja mogę podać, ale wolałabym mieć tutaj, bo tu zaglądam częściej niż na pocztę.

Klacz shire.
Jak widać, ma na razie tylko ogon i grzywkę. Najwięcej pracy (szczotki i grzywę) zostawiam sobie na jakąś wolną chwilę. Grzywka będzie przystrzygana i modelowana, ogon chyba zostanie taki, jaki jest.

piątek, 26 kwietnia 2013

Anglik, kuc i Luna <3


1.Wiem, powinnam przestać to robić. Ale przepraszam. Tym razem chociaż miałam powód mojej nieobecności. Ale o tym później
2. Dwadzieścia-kurczę-jeden komentarzy! Jesteście niesamowici!

Anonimie: Kantar skórzany, ok. Jakieś 5 zł. Ogłowie  west... jak na moje standardy jakieś 10 zł :) No i jeszcze przesyłka.

Anonimie 2: O które siodło chodzi? O westernowe? Mogę je sprzedać :)

TynnoHatter: Niestety, za późno nadszedł komentarz... kucyk został przerobiony ;)

No więc tak. Nie było mnie, bo opiekuję się zakupioną w sobotę przesłodką, najukochańszą, nawet, gdy jest nieznośna, suczką owczarka niemieckiego, Luną.

wtorek, 2 kwietnia 2013

"Wiosna", prezenty, akcesoria.

Po pierwsze:

Może domyślacie się dlaczego:
- 17 (!!!) komentarzy pod ostatnim postem!
- przemiłe życzenia urodzinowe,
- wszystkie opinie na temat figurek, akcesorii i Episa!
Jedyne co mogę to ogromne dzięki, to na prawdę wiele dla mnie znaczy!